- Tu policzysz deprecjację wartości konkretnych marek i sprawdzisz, w jaki sposób możesz się przed nią ochronić, by nie "wpakować się" w dużą stratę finansową.

Odwołam się do okresu „covidowego” bo on zatrzymał tempo spadków wartości pojazdów. Były mniej dostępne, co windowało ich wartość. To jest już za nami. Obserwując obecne trendy można zauważyć, że od początku 2026 roku utrata wartości pojazdów wyraźnie przyspieszyła. W niektórych segmentach samochody tanieją nawet szybciej niż w latach „przedcovidowych”.
Dzisiaj, typowy samochód spalinowy może stracić około 45–50% swojej wartości w ciągu czterech lat. W przypadku części samochodów elektrycznych podobny poziom spadku pojawia się już po około trzech latach.
Nie każdy samochód traci na wartości w takim samym tempie. Liczy się marka, technologia, koszty użytkowania, a nawet zmieniające się przepisy.
1. Renoma marki i opinia o niezawodności mają ogromne znaczenie. Co ciekawe, rynek często kieruje się wizerunkiem budowanym przez lata, a nie wyłącznie aktualnymi danymi technicznymi. Toyota, VW czy Lexus dobrze pokazują ten mechanizm – ich samochody zwykle trzymają cenę dzięki dobrej reputacji.
2. Technologia działa natomiast w dwie strony. Nowoczesne wyposażenie świetnie wygląda w salonie, ale po kilku latach może stać się obciążeniem.
3. Systemy multimedialne, ekrany czy cyfrowi asystenci starzeją się dziś bardzo szybko. W efekcie kilkuletni samochód premium, który w momencie premiery był technologicznie imponujący, może nagle wyglądać na przestarzały. Dotyczy to nawet modeli z najwyższej półki, takich jak Mercedes Klasy S.
4. Duże znaczenie mają również koszty serwisu i dostępność części. Popularny model, który można łatwo i stosunkowo tanio naprawić, zazwyczaj lepiej utrzymuje swoją wartość. Przy markach niszowych lub nowych producentach, szczególnie chińskich kupujący częściej zastanawiają się, jak za kilka lat będzie wyglądać dostępność serwisu i części do tych aut.
5. Do tego dochodzą przepisy oraz podatki. Preferencje dla napędów niskoemisyjnych czy zmiany limitów podatkowych wpływają bezpośrednio na popyt. Przykładem jest obowiązujące od 2026 roku obniżenie limitu amortyzacyjnego dla większości samochodów spalinowych ze 150 do 100 tys. zł.

Największe ryzyko utraty wartości widać obecnie w kilku konkretnych grupach.
1. Pierwszą są samochody elektryczne. Szybki rozwój baterii, pojawianie się nowych modeli oraz wojny cenowe między producentami powodują, że kilkuletni elektryk może być znacznie mniej atrakcyjny niż jego nowy odpowiednik. Wybrane modele, m.in. Tesli, mogą zachowywać się inaczej (nie tanieć tak szybko), ale ogólny trend pozostaje niekorzystny.
2. Drugą grupą są duże luksusowe SUV-y premium. BMW X7 czy Mercedes GLE kosztują dużo jako nowe, ale późniejsze wysokie koszty serwisu skutecznie ograniczają liczbę chętnych na rynku wtórnym. W ciągu zaledwie trzech lat takie auta mogą stracić około 45–55% wartości.
3. Sporo niewiadomych wiąże się również z nowymi markami chińskimi, takimi jak MG, BYD czy Omoda. Problemem nie musi być sama jakość samochodów. Rynek po prostu nie ma jeszcze wystarczająco długiej historii, aby wiarygodnie ocenić ich wartość rezydualną.
4. Dodatkowym zagrożeniem może być agresywna polityka cenowa. Jeśli importer mocno obniża cenę nowego samochodu, automatycznie wywiera presję na cenę tego samego modelu z drugiej ręki.
Utrata wartości może się okazać największym kosztem posiadania samochodu, choć często pozostaje praktycznie niezauważalna.
To dlatego przy zakupie warto patrzeć nie tylko na ratę leasingu, spalanie czy cenę ubezpieczenia. Kluczowy jest bowiem całkowity koszt użytkowania auta. Dopiero wtedy widzisz, ile samochód naprawdę kosztuje Cię w całym okresie jego posiadania.
Znajomość przewidywanej wartości auta pomaga też lepiej dobrać ubezpieczenie AC. Przy kolejnych wznowieniach polisy suma ubezpieczenia może szybko maleć, dlatego warto regularnie sprawdzać, czy nadal odpowiada realnej wartości samochodu.
To samo dotyczy ubezpieczenia GAP. Odpowiedni limit sumy ubezpieczeniowej powinien uwzględniać możliwy spadek wartości samochodu w całym okresie ochrony.
Aktualną lub przewidywaną wartość pojazdu wyliczysz w poniższym kalkulatorze on-line. Weź ją po uwagę kupując samochód lub np. zastanawiając się nad jego sprzedażą.
Pomyśl też o wysokości odszkodowania z AC, które możesz otrzymać np. po kasacji auta w wyniku kolizji drogowej. To ważne, bo AC pokryje tylko rynkową wartość pojazdu, czyli wartość skorygowaną o utratę wartości pojazdu w czasie …a co z resztą?
Największy problem z utratą wartości pojazdu pojawia się wtedy, gdy samochód zostanie skradziony, dojdzie do szkody całkowitej w wyniku np. wypadku lub działania żywiołów.
Standardowe AC lub OC sprawcy bazuje przede wszystkim na rynkowej wartości samochodu w momencie zdarzenia. A ta po kilku latach może być znacznie niższa niż kwota zapłacona przy zakupie pojazdu. To jest właśnie nasza strata finansowa.
I właśnie tutaj pojawia się ubezpieczenie GAP (Guaranteed Asset Protection). Jego zadaniem jest „zasypanie” finansowej luki powstałej z różnicy pomiędzy mniejszą wartością pojazdu np. z dnia kradzieży a wyższą wartością, którą chronisz w ramach polisy GAP.
Wyobraź sobie, że kupujesz samochód za 200 tys. zł. Po trzech latach jego wartość mocno spada (ok. 45-50%) Wtedy przytrafia Ci się szkoda całkowita, po której otrzymujesz z podstawowego ubezpieczenia AC 110 tys. zł. Ale Ty masz przecież odpowiednio dobrany GAP! Pokrywa on wtedy całość powstałej różnicy, czyli 90 tys. zł. Dzięki GAP nie odnotowujesz straty finansowej – owe 90 tys. zł – którą byś „zaliczył” gdybyś nie miał wykupionego GAP-u.
W praktyce oznacza to, że stosunkowo niewielka, dodatkowa składka GAP może zabezpieczyć Cię przed stratą liczoną w dziesiątkach tysięcy złotych. Stawki GAP zaś są niewygórowane. Możesz je sprawdzić w kalkulatorze ubezpieczeń GAP.
Różnice w skali utraty wartości między poszczególnymi markami potrafią być naprawdę duże.
Wśród samochodów relatywnie dobrze utrzymujących wartość ze średniej półki pojawiają się m.in. Dacia czy Toyota. Np.: Dacia może tracić około 33% wartości po trzech latach, a Toyota około 34%.
Popularne marki premium, takie jak Audi, BMW czy Mercedes, plasują się bliżej środka zestawienia. Średni spadek wartości może w ich przypadku wynosić około 36% po trzech latach, choć wynik mocno zależy od konkretnego modelu, silnika i wersji wyposażenia.
Znacznie większe spadki obserwuje się w części samochodów elektrycznych. Elektryczne modele Audi, Forda czy Kii mogą po trzech latach być warte nawet około połowy ceny początkowej!
Jeszcze większą niewiadomą pozostają niektóre nowe marki, szczególnie z rynku chińskiego. W przypadku producentów takich jak BYD, Jaecco czy Leapmotor prognozowane spadki mogą sięgać nawet 50-55% po trzech latach.
Utraty wartości samochodu nie da się całkowicie uniknąć. Można jednak znacznie lepiej się na nią przygotować.
Świadomy wybór marki i modelu, analiza wartości rezydualnej oraz uwzględnienie deprecjacji w całkowitym koszcie użytkowania pozwalają uniknąć finansowych niespodzianek, gdy coś się wydarzy.
Jeśli samochód ma dużą wartość lub jest finansowany leasingiem czy kredytem, ubezpieczenie GAP może być ważnym elementem ochrony Twojego portfela. Choć GAP nie zatrzyma spadku rynkowej ceny auta, to w określonych sytuacjach znacząco ograniczy jego finansowe konsekwencje.
Znajdziesz u nas leasingi operacyjne, finansowe, jak i pożyczki leasingowe najlepszych towarzystw leasingowych w Polsce w 2026 r. Chętnie odpytamy nawet 8 z nich o ofertę dla Ciebie. Doradzimy Ci również właściwą formę finansowania w zależności od rodzaju przedmiotu, celu, któremu ma on służyć lub Twojej kondycji finansowej. Jeśli potrzebujesz korzystnego finansowania pilnie oraz w dobrej cenie - jesteśmy do Twojej dyspozycji. Zacznij od wypełnienia formularza.
Adam Drzas, CEO